Oczywiście wiedza ta nie jest mi do niczego potrzebna i tak na dobrą sprawę czytam wszystkie te artykuły czysto hobbystycznie, ale lubię po prostu orientować się w sytuacji i wiedzieć co się dzieje w Polsce i na świecie. Może i na co dzień stopy procentowe nie zaprzątają mi głowy, ale w razie czego wiem mniej więcej jaki wpływ mają na sprawy, które jednak mnie interesują. Takie choćby oprocentowanie kredytów hipotecznych. Poza tym wzrost gospodarczy nie jest dla mnie li tylko sloganem wykorzystywanym przez praktycznie wszystkich polityków i wyświechtanym już tak bardzo, że funkcjonuje jedynie jako pusty dźwięk, a ludzie nie zastanawiają się głębiej od czego jest uzależniony, i co tak na dobrą sprawę oznacza.